Piłka nożna dla mnie to coś więcej niż tylko ulubiona dyscyplina sportu. To swego rodzaju styl życia. Może i nigdy nie byłem jakoś szczególnie wysportowany, w związku z czym o karierze piłkarza w moim przypadku nie mogło być mowy (grałem jedynie w amatorskich turniejach), jednak futbol na najwyższym poziomie od zawsze mnie fascynował i chciałem go oglądać.

Jestem więc jednym z milionów fanów piłki nożnej na świecie, którzy śledzą poczynania najlepszych zawodników przed ekranem telewizora. Piłka nożna stała się jednak dla mnie na tyle ważna, że staram się pod nią dostosować wszystko inne co dzieje się w moim życiu. Gdy zbliża się ważny mecz, muszę mieć pewność, że będę go mógł w spokoju obejrzeć, dlatego gdy tylko ktoś prosi mnie chociażby o pomoc w czymkolwiek tego samego dnia, jestem zmuszony odmówić. Podobnie zresztą robi mój szwagier, a także koledzy z pracy. Wszyscy kochamy piłkę i nie moglibyśmy bez niej żyć. To pokazuje, że moje podejście do tego sportu nie jest niczym wyjątkowym. Na świecie są zresztą miejsca, gdzie futbol traktowany jest przecież jak religia. W Ameryce Południowej np. ludzie potrafią oddać życie za swój ukochany klub. Tam też dosłownie każde dziecko liczy na to, że w przyszłości uda mu się zostać profesjonalnym zawodnikiem, co przełoży się na zarabianie olbrzymich pieniędzy, co z kolei przełoży się na poprawę sytuacji materialnej swojej rodziny. W Polsce wygląda to nieco inaczej, co nie oznacza, że nie mamy w naszym kraju wielu młodych, nieodkrytych jeszcze talentów. Wręcz przeciwnie. Ja jestem przekonany o tym, że gdyby udało się zmienić system szkolenia młodzieży, to w niedalekiej przyszłości mielibyśmy szansę zostać piłkarską potęgą. Głęboko wierzę w to, że w żyłach Polaków płynie zamiłowanie do sportu szeroko pojętego. Nie jesteśmy wcale tak dużym narodem, a mimo to, nasi sportowy potrafią odnosić olbrzymie sukcesy, a nawet stawać się żywymi legendami niektórych dyscyplin. Przykładów nie trzeba szukać daleko: Adam Małysz i Kamil Stoch to jedni z najbardziej utytułowanych skoczków narciarskich w historii. Mamy niesamowitą siatkarską drużynę, która drugi raz z rzędu zdobyła złoto mistrzostw świata. Mamy wybitnych żużlowców – najlepszych na świecie. Czasem wydaje mi się, że sukcesy naszych sportowców są na świecie bagatelizowane. Niemniej jednak, jeżeli chodzi o tamte dyscypliny, to każdego roku na głęboką wodę wypływają nowi, młodzi zawodnicy, którzy są w stanie odmienić losy rywalizacji na każdym poziomie. Dlaczego nie może tak być w piłką? Tak bardzo chciałbym by nasza drużyna narodowa pokazała kiedyś całemu światu, że Polacy też potrafią grać w piłkę. Poza małymi wyjątkami jednak nic takiego się nie dzieje. Ale ja czekam cierpliwe i będę czekał tyle ile będzie trzeba. Mamy talent do sportu, jesteśmy zdrowym narodem. Prędzej czy później w naszej drużynie pojawią się zawodnicy, którzy zmienią układ sił w światowej piłce. I ja w to głęboko wierzę.

Wracając jednak do tematu oglądania piłki na szklanym ekranie. To, że nasi piłkarze nie grają na miarę swoich możliwości, nie oznacza wcale, że nie mamy w naszym kraju możliwości oglądania futbolu na wysokim poziomie. Stąd oczywista w moim przypadku decyzja o zakupie pakietu wszystkich możliwych kanałów sportowych, jakie są dostępne na rynku w naszym kraju. Koszt nieco ponad 150 zł, nie jest dla mnie niczym przerażającym. I tak moje życie poza pracą kręci się w zasadzie wokół piłki. Mam na myśli to, że jeżeli już uda mi się zaoszczędzić jakieś pieniądze, to wydaję je na coś związanego z futbolem. Ostatnio np. uznałem, że przydałby się nowy telewizor. Skoro już mam wszystkie możliwe kanały, w związku z czym mam pewność, że nie ominie mnie żaden mecz, który miałbym ochotę w danej chwili obejrzeć, to stwierdziłem, że warto byłoby wymienić wiekowy już sprzęt i zakupić coś nowego. Wybór padł na 50-calowy nowoczesny sprzęt od firmy LG. Coś pięknego. Przedtem, oglądając mecze na starym odbiorniku nie miałem pojęcia jak wiele tracę. Teraz dopiero potrafię rozkoszować najlepszymi meczami – widząc wszystko na olbrzymim ekranie w jakości full hd.

Dodatkowo na śmietniku wylądowała stara drewniana komoda, na której trzymaliśmy z żoną ten relikt przeszłości. Dziś można sobie zakupić specjalny wieszak na telewizor, dzięki któremu jest wygląda on jakby był przymocowany do ściany. Dla kogoś w podeszłym wieku jak ja jest to ciekawy widok. Ostatnio oglądając mecze czuję się trochę jak w kinie. Telewizor jest bardzo duży, zajmuje sporą część ściany – na dodatek jest on położony dość wysoko, co sprawia, że na czas meczu przenoszę się jakby do sali kinowej. Polecam wszystkim prawdziwym fanom futbolu zainwestować trochę pieniędzy w sprzęt, na którym będziecie oglądać mecze. Jest warto!

[Głosów:0    Średnia:0/5]

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here