Firmy produkujące sprzęty elektroniczne z szerokiego zakresu multimediów domowych nie dają Nam spokoju. Niemalże bez przerwy zasypują Nas kolejnymi recenzjami, zapowiedziami czy wreszcie (za pośrednictwem sklepów) gotowymi ofertami – oczywiście wszystkie ceny są atrakcyjne. I jak w tym pędzie i zgiełku taki szary obywatel ma wybrać – wydawać by się mogło – produkty pierwszej potrzeby takie jak, telewizor, piekarnik, lodówkę czy komputer. Tak, na przestrzeni ostatnich kilkunastu lat pojęcie „pierwsza potrzeba” nabrało nowego, szerszego spektrum. Zdecydowanie i z impetem do tej grupy weszły właśnie telewizory. Oczywiście giganci z branży elektronicznej nie śpią i reagują w porę, by na przestrzeni tych kilkunastu lat, poszerzyć ofertę odbiorników niemal dziesięciokrotnie.
Weekend, czas wolny, który w wyjątkowy sposób chcemy spędzić z rodziną. Decyzja podjęta – jedziemy do centrum handlowego. Przecież to idealna rozrywka dla każdego modelu rodziny. Idąc z dziećmi w wieku „mamo kup mi”, nasze pociechy zawsze możemy zostawić w pokojach zabaw, gdzie pod czujnym okiem opiekuna będą się bawić w najlepsze, podczas gdy my roztrwaniać będziemy nasze ciężko zarobione pieniądze. W obecnych czasach zakupy, nawet te wymagające większej zasobności portfela to bardzo często spontaniczne decyzje, podjęte właśnie na terenie sklepu. Wyspecjalizowani doradcy klienta – nie tylko w zakresie wiedzy produktu, ale przede wszystkim technikach negocjacyjnych są wstanie wzbudzić w Nas takie potrzeby, że klient niejednokrotnie wychodzi ze sklepu z pokaźnym kredytem, oczywiście ubezpieczonym. Pokazuje to również, jak bardzo zmieniło się postrzeganie wszelkiego rodzaju artykułów z dziedziny multimedia przez odbiorców. Klienci zdecydowanie słabiej przywiązują się do zakupionych sprzętów, a to również przez to, że przecież za chwilę firmy wypuszczą na rynek produkt, szybszy, nowszy, bardziej prestiżowy oczywiście w super cenie. Nie oszukujmy się – przy obecnych cenach przykładowo telewizor samsung 55 cali w najwyższej rozdzielczości 4K, ze smart tv z pełną przeglądarką, odtwarzaniem i nagrywaniem na USB, wszystkimi dostępnymi dekoderami telewizyjnymi, oraz możliwością połączenia bezprzewodowego wszelakich urządzeń to w okazyjnych cenach koszt około 2000 zł. W porównaniu do cen chociażby z przed pięciu lat, to przysłowiowe „pół darmo”. Oczywiście Samsung to jedna z kilkunastu firm, które oferują sprzęty o podobnych parametrach w różnych widełkach cenowych. Dobierając sprzęt dla siebie i bliskich powinniśmy zwrócić szczególną uwagę na role, jaką nowy telewizor ma odegrać w salonie, albowiem dziś to już nie tylko wyświetlacz treści z dostępnych kanałów. To również urządzenie, które ma dostęp do treści internetowych, może przetwarzać dźwięk, obraz, nagrywać, odtwarzać. Ważne co, gdzie, kiedy i przede wszystkim – dla kogo. Innowacyjne urządzenia nie dają Nam czasami spać, o od przysłowiowy „Kowalski” kolejną już w tym tygodniu rozmowę z doradcą handlowym kończy zawsze magicznym stwierdzeniem – „muszę się z tym przespać”. Dziesiątki zdjęć etykiet w telefonie, rozmowy z doradcami rodzinnymi w postaci wujka, zięcia, teścia czy brata powodują, że w głowie powstaje mętlik. Zatracamy się w tym co ważne – czyli w Naszych potrzebach. Po co „Kowalskiemu” telewizor, który świetnie oddaje kolory i animacje w grach na konsoli w najwyższych rozdzielczościach, z koro nie ma konsoli ? Oczywiście zawsze taką konsolę można w przyszłości nabyć i na pewno taki argument od doświadczonego doradcy usłyszymy. Nie mniej jednak jak już wspomniałem wcześniej – klienci nie przywiązują się teraz zbytnio do sprzętu i chyba jest to jedyna – co prawda nie do końca logiczna, ale możliwa strategia. Jeżeli nawet za powiedzmy cztery lata wpadniemy na pomysł zakupu dajmy na to konsoli do gier to czy tak na prawdę wcześniej nie wzbudzimy w sobie potrzeby kupna nowego telewizora ? Może okazać się wówczas, że sąsiad już od pół roku korzysta z jakiejś przydatnej funkcji, której Nam próżno szukać w telewizorze. Tudzież zafascynowała Nas reklama rodziny, rozmawiającej z telewizorem, który posłusznie niczym angielski lokaj wykonuje Nasze polecenia.
To wszystko składa się do odpowiedzi na jedno pytanie – czy jesteśmy w stanie bez manipulacji dojść do swoich, dobrze przemyślanych wniosków? Czasy się bardzo zmieniły i chociaż cenzury już dawno nie ma (takiej oficjalnej) to śmiało można stwierdzić, że chyba nie do końca jesteśmy w stanie podjąć decyzję nie czytając dziesiątek wątków na forach internetowych. Przykre, ale prawdziwe.

[Głosów:0    Średnia:0/5]

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here